parcie na stolec przed porodem

       

Archiwum


Smerfy odc. 69

Temat: Tyskie mamy
a teraz napisze jak to u mnie było : we wtorek wieczorem pojechałam do gin. i miałam rozwarcie 1,5cm. w poniedz. na wizycie szyjka miała jeszcze 3,9 dł.wieczorem we wtorek wyladowałam w szpitalu, dostałam kroplówke na powstrzymanie, dopóki była podłaczona skurcze mijały, ale jak odłaczyli zaraz wracały. kroplówka leciała do ok.godz.10 w srode, o 12 dostałam fenoterol, o 15 skurcze sie nasiliły, czułam parcie na stolec. Od godz.14 do 15 zrobiło mi sie rozwarcie z 2 na 6, o godz.18:40 w srode urodziłam. okazało sie, ze miałam łozysko zmienione zapalnie po grypie jelitowej i dobrze, ze dziecko sie urodziło. takze meczyłam sie od poniedziałku wieczorem do srody godz.15 ze skurczami bolesnymi ale nieregularnymi, a od 15 zaczał sie prawdziwy bolesny, ale szybki poród. bez znieczulenia nie było tak źle, ale ja byłam wymeczona tymi skurczmi nieregularnymi i po dwóch nocach nieprzespanych. poród odbierała super położna i był przy mnie super lekarz. najgorzej wspominam tylko badanie ordynatora, koszmar!

Kingusia w dzień duzo spi i je co 1-2 godzin, za to w nocy jest ciagle głodna, ale to dobrze niech nadrabia.
Jutro ma przyjechać połozna, i chyba pediatra.

Ogólnie ja czuje sie dobrze tylko jestem zmeczona i mam (znowu) ucisk na nerw posladkowy i ciezko mi sie wstaje z łózka. Ja to mam pecha.
Jak porobie wiecej zdjec to wkleje.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=9020



Temat: Marzec 2007
pisze jedna reka, bo mam kinge na drugiej, wiec moga byc byki. zdjecia wkleje jutro. dzis zdradze tyle, ze z tymi nirergularnymi skurczami meczyłam sie do srody do godz.15 i do wtedy mialam 2cm rozwarcia i nie było postepu porodu to go cały czas hamowali, zeby mała jeszcze poczekała. ale po bad.gin. w ciagu 45 min zrobiło sie rozwarcie 6cm i poczułam parcie na stolec. o 18 miałam juz 10cm i o 18;40 urodziłam córcie. w sumie prawdziwy poród trwał 4 godziny, bez tych skurczy od poniedziałku.
pozdrawiam , sprawdze kto juz z nas sie rozdwoił.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=34417


Temat: dwie szóstki czyli CZERWIEC 2006
Arleta27 - hmmm...
Jak Ci promieniuje na krzyż i masz wrażenie na WC, to to mogą być bóle krzyżowe. Niektóre ciężarne tak mają (ja tak rodziłam) i to jest bezsprzeczny poród...
Ciekawostka, że ja nie wiedziałam, że rodzę. Myślałam, że tak mnie boli, bo się nie mogę wypróżnić...

Gdzieś tu na tym forum czytałam niedawno relację kobitki, która takie bóle miała cały dzień i jak poszła na badanie, to się okazało, że ma 10 cm rozwarcia i reszta porodu trwała chyba ze 2 godziny.

Ale jak Ci lekarz mówi, że to nic, to może to nic. Chociaż uczucie parcia na stolec to chyba najpowszechniejszy obok skurczy objaw porodu.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=26210


Temat: Cierpie i to bardzo :( POMOCY !!!
ani z zimna, ani z goraca...

za powstawanie guzkow odpowiadaja:

złe nawyki żywieniowe i nieodpowiednia dieta nie zawierająca właściwej ilości włókien pochodzących z warzyw i owoców
niedostateczna ilość płynów
zbyt mało ruchu i brak aktywności fizycznej
długie pozostawanie w pozycji stojącej lub siedzącej
praca wymagająca dużego wysiłku mięśni
długotrwałe i częste zaparcia (zwiększony wysiłek podczas parcia na stolec)
ciąża i poród
podeszły wiek (zanikają wówczas elementy elastyczne tkanki łącznej w warstwie podśluzowej odbytnicy)
niektóre zmiany chorobowe, takie jak obecność dużych guzów w jamie brzusznej i miednicy mniejszej, marskość wątroby (w 30% przypadków)
biegunki
częste wymioty
niewydolność serca
nadciśnienie tętnicze
rak odbytnicy
wrodzona słabość mięśni zwieracza odbytu.

http://hemoroidy.info.pl//?section=patient...on=suffer&id=23
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=34060


Temat: Sierpień 2006
katte ja tu juz gdzies opisywalam bole porodowe. Dla mnie poczatek byl jak bole przy okresie, nasilajace sie, regularne. Coraz mocniejsze, ale jesli mialas bolesne okresy, to bedziesz przygotowana i "mile" rozczarowana - nic strasznego Po podlaczeniu dozylnie oksytocyny (stosowana przy nieefektywnych skurczach na przyspieszenie rozwarcia szyjki macicy) doszly troche bardziej bolesne bole krzyzowe, ale tez spokojnie do zniesienia. Osobiscie bylam w szoku, bo nastawialam sie na cos bardziej strasznego.
No i bole parte - wlasciwie nie sa to bole w pelnym tego slowa znaczeniu, raczej odczuwalam je podobnie, jakbym musiala juz zaraz i strasznie mocno leciec do toalety (ktos kiedys w jakiejs ksiazce porownal po prostu bole parte do... parcia na stolec, i uwierz mi, tak to mniej wiecej sie odczuwa - czujesz, ze MUSISZ przec). Dla mnie osobiscie bole parte byly juz tylko przyjemnoscia - po 3 parciu Ola juz byla cala i zdrowa na swiecie

Po wszystkim zobilam wielkie oczy ze zdziwienia, poniewaz okazalo sie, ze porod od poczatku, a wiec odejscia wod i pierwszych boli, trwal 16 godzin - mi osobiscie wydawalo sie, ze maximum pol dnia
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=27590


Temat: Sierpień 2006

katte ja tu juz gdzies opisywalam bole porodowe. Dla mnie poczatek byl jak bole przy okresie, nasilajace sie, regularne. Coraz mocniejsze, ale jesli mialas bolesne okresy, to bedziesz przygotowana i "mile" rozczarowana - nic strasznego Po podlaczeniu dozylnie oksytocyny (stosowana przy nieefektywnych skurczach na przyspieszenie rozwarcia szyjki macicy) doszly troche bardziej bolesne bole krzyzowe, ale tez spokojnie do zniesienia. Osobiscie bylam w szoku, bo nastawialam sie na cos bardziej strasznego.
No i bole parte - wlasciwie nie sa to bole w pelnym tego slowa znaczeniu, raczej odczuwalam je podobnie, jakbym musiala juz zaraz i strasznie mocno leciec do toalety (ktos kiedys w jakiejs ksiazce porownal po prostu bole parte do... parcia na stolec, i uwierz mi, tak to mniej wiecej sie odczuwa - czujesz, ze MUSISZ przec).  Dla mnie osobiscie bole parte byly juz tylko przyjemnoscia - po 3 parciu Ola juz byla cala i zdrowa na swiecie

Po wszystkim zobilam wielkie oczy ze zdziwienia, poniewaz okazalo sie, ze porod od poczatku, a wiec odejscia wod i pierwszych boli, trwal 16 godzin  :shock:  - mi osobiscie wydawalo sie, ze maximum pol dnia


Ale podobno u kazdej kobiety jest inaczej i roznie sa odczuwane.... Wszystko juz niedlugo do przezycia
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=27590


Temat: Poród w wodzie!
No więc moje drogie, byłam u ginekologa i poruszyłam temat porodu w wodzie... No i w jednej sekundzie jego wypowiedż doprowadziła do tego, że zrezygnowałam ... Otórz pan M. na moje pytanie co sądzi pan o porodzie w wodzie, odpowiedział: Jeśli chodzi o samo przebywanie w wodzie podczas bóli w wannie- owszem, jeśli chodzi o relaks w wannie- owszem- ale sam poród do wody jest nie naturalny i sprzeczny z ludzką naturą. No więc ja a on mówi dalej tak: wszytskie ssaki, czy to pingwinice czy foki na czas rozwiązania wychodzą z wody, choć większośc życia spędzają pod wodą, natomiast kobieta robi na odwrót: podczas poródu łamie zasady i rodzi dziecko do wody, co jest niebezpieczne z dwuch powodów:
1. jeśli będzie w trakcie porodu zagrożenie życia dziecka liczą się sekundy a zanim panu wyjdzie z wody osłabiona, wanna jest sliska więc mimo zabezpieczeń trzeba wychodzic ostrożnie tracimy cenne sekundy aby uratwoac dziecko..czasami można nie zdążyć
2. mimo zrobionej lewatywy kobieta podczas parcia bardzo często pod naciskiem główki dziecka oddaje stolec ... cyt."czy chciała by pani rodzić się do zasranej wody"
3. Woda łagodzi ból porodowy, wycisza, pomaga się kobiecie skoncentrować .. .ale nie wpływa jakoś szczególnie na dziecko w pozytywny sposób...

Dodał, że chciałm znac jego opinię na ten temat to mi jej udzielił bez owijania w bawełnę. W każdym razie do pełnego rozwarcia woda a potem chop na fotel ...

Wiecie co ..nie wiem jak do was ale do mnie te argunenty dotarły ...w każdym razie dalej chce przebywac w wodzie podczas porodu ale już sam poród chyba se daruje...

[ Dodano: 2008-02-12, 21:45 ]
Źródło: naobcasach.pl/forum/viewtopic.php?t=3933


Temat: GRUDZIEŃ 2006
nawet nie weim czemu takie małe wyszly te fotki, nastepnym razem poprosze męża by ustwił mi wiekszą rozdzielczość, ja kompletnie nie znam sie na ustawieniach, wczoraj mój maluszek skonczył tydzien.a odnośnie porodu, to naprawde jedno jest najwaznijesze by oddychac do brzucha, myslałam ze to bzdet jakiś a jednak, maluszek podczas skurczy sie dotlenia w ten sposób i tętno wtedy jego nie spanie, ja cały poród obserwowałam KTG i starałam sie by było ok 130-140 i wiecej ale byle nie było mniej, jak spadało szybko zmieniałam pozycje, no i dobre są przysiady podczas skurczu wtedy szybciej robi sie rozwarcie, zaczyna sie skurcz, przysiad i poczekaj az minie, mniej boli a i rozwarcie większe, no i jak juz sa bole parte, przyjcie tak mocno jakbyście chciały " zrobic kupe"(głupie okreslenie, ale tak jest najlepeij) nie tak jakbyście chciały wyprzec maluszka bo to nic nie da,ja tylko świszczałam, potem jak mi powiedziały bym parła na stolec od razu poszło szybciej. Wody przebili mi o 10 a bole ze skurczami zaczeły sie ok.12. no i urodziłam o 17.55, poród nie jest taki straszny jak te cholerne skurcze, one bola najbardziej no i to ze to tak długo trwa, ale jak juz jest 5cm rozwarcia to potem idzie szybko.Trzymam za was kciuki i nie martwcie sie, dacie rade, ja taki tchórz i strachajło dałam rade to wy tym bardziej dacie,ja tak sie bałam ze wziełam koleżanke do porodu.Pomyślcie jaki czeka tam na was skarb w brzuszku, jak zobaczyłam małego i całego w tej mazi połozyli mi na piersi to ryczałam jak bóbr, żebyście mnie pomazańca widziały, ale jak juz wyskoczył wiecie jaka ulga, co tam ból przy szyciu co tam ponainane krocze jest maluszek i to jest NAJPIEKNIJESZE. Trzymam kciuki i nie bójcie sie, bo macierzyństwo to kolejne strachy.teraz ciągle siedze przy nim i patrze jak oddycha, kupilismy nawet MONITOR ODDECHU ANGELCARE,bardzo polecali pod materac, bede moze ciut spokojniejsza. Poki co pomału dochodze do jakotakiej rutyny zobaczymy jak bedzie dalej.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=31807




Sitedesign by AltusUmbrae.